Dawno dawno temu pewien książe postanowił oddać część swojego majątku przypadkowej osobie. Ogłosił tą radosną nowinę i każdy, kto chciał dostać jego pieniądze, musiał napisać dlaczego je chce. Zebrał więc wszystkie takie osoby na placu przed zamkiem, a przyznać trzeba, że całkiem duża gromada ludzi przybyła. Przybysze wymyślali wiele powodów, od chorób do zwykłej chęci posiadania. W pewnym momencie książe dostrzegł w oddali mężczyznę, siedzącego pod drzewem, który coś skrobał na kartce. Podszedł do niego powolnym krokiem:
- A Ty czego sobie życzysz mój drogi? Co tam zapisujesz? – zaczął książę.
Mężczyzna, widząc księcia, wstał i pokłonił się:
- Ale o co chodzi miłościwy panie?
- Co zapisałeś na tej kartce? – zapytał książe.
- Jestem bardem, piszę pieśń – odrzekł spokojnie mężczyzna.
- Nie chcesz zatem mojego majątku? – zdziwił się.
- Cóż, wystarcza mi to co mam, natura i poezja. Dlaczego miałbym go chcieć?
- Ach, zatem tobie dam jego część! Bo tak już w życiu musi być, tobie nie zależy, więc ty go dostaniesz.
gdzie się podziałeś?
Bajka bardzo ładnie ujmuje stare polskie przysłowie “Miej wyj*bane, a będzie ci dane”