8 listopad 2009 autor: kantorbajek
Dawno dawno temu przy stworzeniu świata, jeszcze zanim był ląd, woda czy nawet Wielki Las musiano zebrać naradę. Na owym zebraniu byli obecni bliźniacy, Dobro i Zło. Jako, że bardzo ciężko było ich rozróżnić nakazano im wybrać jakąś cechę, dzięki której ludzie będą potrafili ich odróżnić:
- Chciałbym, aby ludzie o mojej charakterystyce mięli łagodny i przyjemny sen – powiedziało Dobro.
- Ha, w takim razie moim niech się lepiej wstaje! – uśmiechnęło się Zło.
Napisane w Bajki, Inne | Otagowane bajka, Bajki, dobro, Inne, morał, zło | Zostaw Komentarz »
4 listopad 2009 autor: kantorbajek
Dawno dawno temu gdzieś na obrzeżach Wielkiego Lasu głośno debatowały dwa żuczki. Pierwszy z nich był niepoprawnym optymistą, uważał, iż bycie kimś innym zapewne nic nie daje. Drugi natomiast dla równowagi doszukiwał się zawsze dziury w całym:
- (..) skoro wszystko dla Ciebie jest takie wspaniałe i przemyślane, to powiedz po co na świecie są wady? Ty masz wady, ja mam wady. A przecież doskonałość nie zna wad, ha! – triumfował żuczek pesymista.
Ten drugi podrapał się po pancerzyku i odpowiedział:
- Patrz, jak nagle z życia znika Ci ktoś bliski, to za czym tęsknisz? Za zaletami czy wadami? No, właśnie po to są.
Napisane w Bajki, Zwierzaki | Otagowane bajka, Bajki, morał, wady, Zwierzaki, zwierzęta, żuczki | 1 komentarz »
30 październik 2009 autor: kantorbajek
Dawno dawno temu dorosły już wnuczek zapytał swojej doświadczonej przez życie babci:
- Babciu, Ty zawsze mi służyłaś radą kiedy tego potrzebowałem. Czy mogę Ci zadać kolejne pytanie?
- Zawsze i wszędzie skarbie – odpowiedziała zachęcająco seniorka.
- W życiu bywają takie sytuacje, że różne rzeczy dobiegają końca czy tego chcemy czy nie. Mam na myśli takie, które sami zepsuliśmy, jednakże nie zdając sobie z tego sprawy. Oczywiście po całej sytuacji, wychodzi, że każda osoba dookoła nas wiedziała dokładnie, że coś idzie nie tak, z wyraźnym wskazaniem na to “coś”. Moje pytanie zatem brzmi, skoro to są tak bliscy nam ludzie, dlaczego tak rzadko lub nigdy nie powiedzą nam tego w porę? – wnuczek przekrzywił głowę w oczekiwaniu na odpowiedź.
- To nie jest takie proste wnusiu. Ludzie to na tyle skomplikowane istoty, iż wydaje im się oczywiste, że jak oni coś widzą, to to jest widoczne – odpowiedziała babcia, powoli dobierając każe słowo.
- Tak, ale nie mówię tu o osobach trzecich, tylko o tych najbliższych, tych które mogą się o nas martwić. Dlaczego powiedzą wszystko dopiero, gdy ta rzecz, jak to ująłem, się popsuje? – kontynuował wnuczek.
- Możliwe, że wychodzą założenia, iż nie mają prawa się mieszać w nasze życie. To przecież wydaje się takie poprawne – odrzekła babcia patrząc w okno swego pokoju, jakby sama zamyśliła się nad swoją odpowiedzią.
- Przecież to bez sensu! – zripostował wnuczek.
- Tak, to jest bez sensu – wyszeptała seniorka powoli kiwając głową.
Napisane w Bajki, Ludzie | Otagowane bajka, Bajki, bez, bezsens, morał, nie, psuj, pytaj, sensu | Komentarzy: 2 »
26 październik 2009 autor: kantorbajek
Dawno dawno temu w Wielkim Lesie biegał sobie zajączek. Zadowolony z dobrej pogody kicał co tu to tam. Kiedy znudziła mu się ta beztroska, postanowił wybrać się na zakupy do centrum lasu. Gdzieś w bocznej alejce zaczepił go szczur w długim płaszczu:
- Psst! Nie chcesz kupić zegarka? – wyszeptał szczur.
- Nie chcę, mam już jeden – odpowiedział zajączek chwaląc się swoim lśniącym cudem.
- Nie gadaj głupot, spójrz na te! Każdy piękniejszy, a co Ci szkodzi mieć dwa! Jaki to luksus – kusił sprzedawca.
Zajączek tylko się uśmiechnął:
- To niewykonalne. Jak będę miał dwa zegarki to nigdy nie będę wiedział która jest godzina.
Napisane w Bajki, Zwierzaki | Otagowane bajka, Bajki, czas, morał, nadmiar, szczur, zając, zajączek, zegarek, Zwierzaki, zwierzęta | Zostaw Komentarz »
25 październik 2009 autor: kantorbajek
Dawno dawno temu, co potwierdzają liczne kopalne dowody, żyły Pectusy. Byli to niemalże zwykli ludzie, różnili się tylko tym, że serca mięli z porcelany i nosili je w dłoniach.
Jeden z rodu tych przedziwnych stworzeń pewnego dnia ścisnął mocniej swoje porcelanowe serduszko i rzucił daleko przed siebie. Leciało długo, najpierw wysoko ku niebu by łagodnie opadać ku ziemi. W ostatniej chwili złapał je przyjaciel rzucającego:
- Oszalałeś?! – wykrzyczał, ten który złapał – przecież umarłbyś, gdyby się roztrzaskało.
Ten pierwszy podszedł bliżej, by odebrać swoje “życie”:
- Ostatnio nie mam najlepszego czasu w tym pokrętnym świecie. Potrzebowałem wiedzieć, że jednak w razie czego, ma mnie kto złapać.
Napisane w Bajki, Inne | Otagowane bajka, Bajki, dłoni, dłoń, Inne, Ludzie, morał, na, porcelana, porcelanowe, przyjaciel, przyjaciele, serce | Zostaw Komentarz »